Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 1 z 3
 [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Czy czeka nas krach stulecia? 
Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Czy czeka nas krach stulecia?
Poważny kryzys zarysował się na rynku finansowym Stanów Zjednoczonych, gdy rząd federalny odmówił wsparcia kredytowego dla potencjalnych nabywców bankrutującego banku Lehman Brothers - czwarty co do wielkości bank świata.

Odmowa rządu - który niedawno na koszt podatnika uratował przed bankructwem dwa dominujące na rynku kredytów hipotecznych banki: Fannie Mae i Freddie Mac - zmusiła Lehman Brothers do ogłoszenia niewypłacalności.
komentarze-rynkowe-f79/rynki-wiatowe-co-si-dzieje-t1589-25.html
Jednocześnie inny zagrożony bankructwem czołowy bank inwestycyjny Merrill Lynch został wykupiony przez Bank of America. W równie podbramkowej sytuacji znalazła się jedna z największych firm ubezpieczeniowych American International Group (AIG), która gorączkowo poszukiwała sposobów uratowania się przed upadłością.

Pół roku temu inny niewypłacalny czołowy bank Bear Sterns został pochłonięty przez swego rywala J.P.Morgan Chase, przy czym amerykański bank centralny Federal Reserve (Fed) zobowiązał się pokryć ewentualne przyszłe straty nabywcy.

Ogłoszona odmowa pomocy dla Lehman Brothers i perspektywa dalszych bankructw wywołała panikę w kręgach finansowych. Były prezes Fed Alan Greenspan powiedział, że obecny krach oznacza największy kryzys finansowy od stu lat.

Jak się uważa, jest to bezpośrednia konsekwencja kryzysu na rynku kredytów hipotecznych, który rozpoczął się na początku zeszłego roku i trwa do dziś. Wiele banków inwestowało bowiem w oparte na tych kredytach nowe instrumenty finansowe jak CDS (zobowiązania z tytułu przejęcia ryzyka kredytowego) i MBS (papiery wartościowe pod zastaw wierzytelności hipotecznych). Dziesiątki tysięcy ludzi straciły domy, odbierane przez banki za długi. Ceny domów i mieszkań nadal spadają.

Przewiduje się, że kryzys doprowadzi do jeszcze większego podrożenia kredytu, gdyż banki będą dążyć do zminimalizowania ryzyka pożyczkowego. Może to spowodować jeszcze większe spowolnienie całej gospodarki.

W pierwszych komentarzach pojawiają się porównania z krachem na giełdzie w 1929 roku, który zapoczątkował Wieki Kryzys w całym świecie kapitalistycznym, oraz z gwałtownym spadkiem na Wall Street w 1987 roku.

Zniknięcie kilku wielkich banków jest ogromnym ciosem zwłaszcza dla gospodarki Nowego Jorku, gdzie mieściły się ich siedziby. Na bruku wyląduje około 25 tys. pracowników Lehman Brothers i 60 tys. pracowników Merrill Lynch.

Zarząd Lehman Brothers uruchomił przewidzianą w rozdziale 11. amerykańskiego kodeksu federalnego procedurę reorganizacji finansów spółki pod nadzorem sądu. Wszczęcie tej procedury nie jest równoznaczne z ogłoszeniem bankructwa, ale wstrzymuje realizację roszczeń wierzycieli spółki na czas podejmowanych prób jej ratowania.

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-15, 20:06
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Kryzys zatacza szerokie kręgi.
Inwestorzy pozbywają się akcji banków, domów maklerskich i ubezpieczycieli w obawie o falę bankructw i dalsze pogarszanie się ich kondycji. Ogromna presja podażowa towarzyszy wymienia papierów m.in. Citigroup, Goldman Sachs czy Morgan Stanley. Pikuje kurs walorów hipotecznego potentata Washington Mutual.
Pikują również kwotowania AIG, największego amerykańskiego ubezpieczyciela. Spółka miała zaprezentować plan restrukturyzacji. Spekuluje się również o jej negocjacjach z Warrenem Buffettem.

- Nie wierzę, że w sytuacji kryzysu, który zdarza się raz na sto lat, globalna gospodarka tego nie odczuje. Myślę, że zaczynamy to dostrzegać – powiedział Greenspan.
Pytany, czy ostatnie spadki cen żywności i ropy pozwolą uniknąć recesji, powiedział, że „nie postawiłby na to pieniędzy”.
Greenspan spodziewa się dalszych bankructw dużych firm zanim kryzys się zakończy. Podkreślił, że choć państwo nie powinno ratować każdej firmy przed upadłością, nie może pozwolić na to, aby bankructwa zagrażały całemu systemowi.

http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... 0&open=sec

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-15, 20:07
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Kto uratuje AIG?
Wbrew oczekiwaniom FOMC pozostawił stopy bez zmian. Rynek liczył, że obniży podstawową o 25 pkt. bazowych. Wynosi ona nadal 2 proc.
- Kurczący się rynek kredytowy, postępująca recesja rynku nieruchomości oraz pewne słabnięcie dynamiki wzrostu eksportu prawdopodobnie będzie hamować wzrost gospodarczy w ciągu kilku kolejnych kwartałów – głosi komunikat FOMC.

Tak na prawdę decyzja jest raczej dobra dla rynków a obniżka nie byłaby żadnym ratunkiem w obecnej sytuacji.

Wartość rynkowa AIG spadła w ciągu ostatnich czterech sesji aż o 39,9 mld USD. Przy aktualnej cenie 2,06 USD za akcję kapitalizacja amerykańskiego giganta rynku ubezpieczeniowego wynosi zaledwie 6,1 mld USD.
AIG wciąż poszukuje 80 mld USD, aby uchronić się przed losem Lehman Brothers.

Po tym jak AIG obniżono ratingi w handlu przedsesyjnym traciło nawet ponad 70 %.

Potwierdza się że administracja USA nie chce ratować wszystkich instytucji z problemami. Co prawda pompowane są ciągle miliardy dolarów dla ratowania sytuacji ale to tylko kolejne pożyczki.
Kto uratuje AIG?

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-16, 20:38
Zobacz profil
Trybun wojskowy

Dołączył: 2007-06-24, 14:49
Posty: 64
Lokalizacja: Szczecin
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Chłopaki złózmy sie i razem z Korzeniowskim kupimy AIg... :mrgreen:

A tak na powaznie to czas systematycznego akumulowania akcji, mam na oku 2 spolki, ale one.......... nie chca spadac.........
To PEP i Northcoast- solidne podstawy do wzrostu w srednim terminie

_________________
konrad.drozdzinski@moneyexpert.pl


2008-09-16, 22:30
Zobacz profil
Konsul

Dołączył: 2006-12-19, 13:48
Posty: 1492
Lokalizacja: Warszawa/Łomża
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Za późno - FED Was wyprzedził

http://ft.onet.pl/11,14762,rzad_usa_prz ... tykul.html

A tak swoją drogą, to jakoś trudno mi uwierzyć, że upadek największych instytucji finansowych nie wpłynie na ograniczenie dostępności kredytu - to zaś jest podstawą dobrej koniunktury w gospodarce. Jak dla mnie wcale nie jest jasne, że u progu II kw. 2009 wróci trend wzrostowy. Do tej pory tak obstawiałem już od dłuższego czasu (przełom I/II kw. '09) nie wiem jednak, czy zawirowania się nie przedłużą. Być może bowiem globaln gospodarka ponownie nabierze impetu nie w drugiej połowie 2009, ale dopiero rok później, to by przesunęło początek trendu wzrostowego na rynkach na drugą połowę przyszłego roku. Na razie jak widać, może być tylko gorzej...


2008-09-17, 12:37
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Kto następny?
Za oceanem coraz głośniej o możliwych problemach kolejnego banku inwestycyjnego, mającego długoletnią tradycję.
Inwestorzy i analitycy zadają sobie coraz głośniej pytanie, kto będzie następny? Pojawiły się spekulacje, że mimo relatywnie dobrych wyników za trzeci kwartał, widmo bankructwa może zaglądnąć w oczy bankowi Morgan Stanley. Podobno bank rozważa fuzję z innym, mocniejszym kapitałowo podmiotem.

Nadal na wartości tracą akcje AIG, mimo że spółka na jakiś przynajmniej czas oddaliła się od procedury upadłościowej.

Tym razem przecena sięga chwilami ponad 40 proc. Mocno traci Citigroup.
Najdziwniejsze w całej tej sytuacji są kryteria jakie stosuje administracja pomagając jednym instytucjom a innym pozwalając ogłosic plajte.

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-17, 19:23
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Spadek zaufania na rynku kredytowym skłania inwestorów do pozbywania się aktywów o wysokiej rentowności. Amerykańska gotówka ucieka w bony skarbowe. Te trzymiesięczne notowane są przy 0,03-procentowej rentowności. To najniższy poziom od co najmniej 1954 r. – informuje Bloomberg. Jednocześnie banki, niechętne pozbywaniu się gotówki, ustalają oprocentowanie krótkoterminowych kredytów na poziomie najwyższym od krachu z 1987 r.

Gwałtownie drożeje złoto i srebro (wzrosty o ponad 10% nie są przecież codziennością)
Banki centralne wciąż pompują w rynki finansowe niewyobrażalne wręcz sumy pieniędzy. Może to nie uratuje pacjenta ale powinno przedłużyć agonię.

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-17, 20:09
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Mamy do czynienia z sytuacją a'normalną. Pędzący pociąg nie jest w stanie w biegu zmienić kierunku jazdy. To co się stało w tym tygodniu to jest przykład skrajnego rozchwiania.
Amerykańska Rezerwa Federalna oraz banki centralne ogłosiły skoordynowaną akcję ratunkową dla rynku krótkoterminowych pożyczek międzybankowych, który wskutek załamania na rynkach finansowych utracił płynność.
Rynki pozytywnie przyjęły oświadczenie amerykańskiego ministra skarbu Henry'ego Paulsona i szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke o możliwości przejęcia przez administrację USA aktywów leżących u źródeł obecnego załamania na rynkach finansowych.
Kupuj plotki - sprzedawaj fakty. Po weekend-zie poznamy więcej szczegółów i jestem ciekawy jak wtedy będzie wyglądała reakcja rynków. Czy pociąg pomknie dalej?

Austria ATX +11.50%
Belgia BEL-20 +9.66%
Czechy PX +11.73%
Francja CAC 40 +9.27%
Holandia AEX General +8.58%
Niemcy DAX +5.56%
Norwegia OSE All Share +10.98%
Rosja RTS +22.39%
SzwajcariaSwiss Market +6.07%
Węgry BUX +9.15%
Wlk. Brytania FTSE 100 +8.84%
Włochy MIBTel +7.70%
Turcja ISE +12,89

Australia All Ordinaries +4.06%
Chiny Shanghai Composite +7.57%
Hong Kong Hang Seng +9.61%
Indie BSE 30 +5.46%
Indonezja Jakarta Composite +5.82%
Japonia Nikkei 225 +3.76%
Tajwan Taiwan Weighted +5.82%

Argentyna i Brazylia na obecną chwilę do wczorajszych wzrostów o 7 - 8% dzisiaj dokładają kolejne tyle. W stanach podobnie wczoraj po 4 i dzisiaj kolejne ponad 3%.
Na tym tle wzrost Wig 20 o 5,66 nie wyglada może najbardziej okazale ale też nie stracił tak jak RTS w pierwszych trzech dniach tygodnia 21% a jedynie około 7.

Takie wyniki powinny być upamiętnione na forum bo to się nie zdarza czesto. Zwłaszcza po tak głębokich spadkach.
W każdym razie nie częściej niż raz w roku.

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-19, 18:58
Zobacz profil
Konsul

Dołączył: 2006-12-19, 13:48
Posty: 1492
Lokalizacja: Warszawa/Łomża
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Przewrotnie zapytam, czy może już jesteśmy po kryzysie? ;-)
Zgodnie z szacowną zasadą kapitalizmu wolnorynkowego przez ostatnie 5 lat (2003-2007) prywatyzowano zyski, no bo mamy system, w którym każdy pracuje na własny sukces przecież i obciążeniem są tylko te przebrzydłe obciążenia socjalne. Teraz zaś, po kilku rzecz jasna fuzjach i konsolidacji sektora finansowego, co by konkurencyjność rosła w siłę, FED radośnie ogłosił, że uspołeczniono straty. W imię wyższego dobra - ratowania globalnego sektora finansowego zapłaci, a jakże amerykański podatnik. Choć w zasadzie nie do końca, bo amerykanie i tak znajdą sposób co by wyeksportować te zobowiązania - najlepiej do Chin, ergo Chińczyk zapłaci, a w Jankesowie wzrośnie tylko i tak już potężny dług. Kiedy to pęknie? ;-) Bo, że będzie kolejny kryzys i to wywołany "moralnym hazardem" na jeszcze większą skalę jest pewne i to raczej szybciej niż sie tego spodziewamy (pewnei przy okazji następnego szczytu koniunktury, więc kilak lat spokoju nas czeka.). Teraz pozostaje proza życia, czyli zmagania ze spowolnieniem gospodarczym.
Czekam na Wasze opinie


2008-09-21, 10:24
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-02-18, 21:58
Posty: 1442
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Na wielu spółach z wig20 jeszcze się sytuacja nie wyklarowała :) poczekajmy. Chociaż wszystko gra ;/ Panika sięgnęła wszystkich w tym tygodniu. Może to moment zwrotny ?

_________________
"Reprezentant Analizy Technicznej zna Każdą cenę, ale nie zna żadnej Wartości"

O sobie: Jestem lepszym trenerem niż zawodnikiem.

Mój portfel:TUP(17),Getin(13.29),GTC(44,5) - to jest przestroga dla wszystkich lubiących strategię kup i trzymaj


2008-09-21, 10:45
Zobacz profil
Konsul

Dołączył: 2006-12-19, 13:48
Posty: 1492
Lokalizacja: Warszawa/Łomża
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
"Skandal, wstyd, oszustwo - tak można w skrócie określić sytuację, która wstrząsnęła dziś Ameryką..."

A dla przypomnienia oryginał - polecam, choć to z innej beczki:
http://www.youtube.com/watch?v=QYeh0E2wbjg :-D


2008-09-21, 12:02
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Tak się bessa nie kończy. Chyba, że tym razem będzie inaczej niż poprzednio.
Administracja prezydenta USA George'a W. Busha zwraca się do Kongresu o zgodę na wykupienie za 700 miliardów USD długów hipotecznych.
Chodzi o aktywa amerykańskich instytucji finansowych, w tym banków, powiązane z ryzykownymi kredytami hipotecznymi. Plan nie precyzuje, co rząd otrzyma od instytucji finansowych w zamian za pomoc federalną.
Tak naprawdę to nikt nie zna szczegółów a co najciekawsze w całej tej historii nie znane są rozmiary zadłużenia instytucji. Co będzie gdy potrzeby okażą się o wiele większe niż ilość środków przeznaczonych na ten cel? Wcale nie jest też powiedziane, że kongres wyrazi zgodę. Tak czy inaczej Ameryka zmierza ku przepaści, na razie może się jednak zatrzymać na krawędzi. Na jak długo?
Widać światełko w tunelu tylko nie wiadomo jak długi jest tunel.

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-21, 20:43
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Co wzrośnie, to spadnie.
Już chyba niewiele się dzisiaj zmieni. Indeks S$P 500 jest już prawie na poziomie sprzed piątkowych mocnych wzrostów. Nasuwa mi się taka myśl, i chyba nie jestem odosobniony, że to rozchwianie to nie jest dobry moment do jakiegokolwiek inwestowania i na zakupy choćby te małe jeszcze za wcześnie.
Za oceanem czy to spadki czy wzrosty są w ostatnich dniach rzędu co najmniej 2 -3 procent. Jak na rynek tak dojrzały to nie jest normalne.

Według najnowszego sondażu Instytutu Gallupa, gdyby wybory odbyły się dziś, Obama wygrałby je, zdobywając 50 procent głosów, podczas gdy na republikańskiego kandydata Johna McCaina głosowałoby 44 procent wyborców.

Opinia komentatorów jest zgodna, że wszelkie pogorszenie sytuacji gospodarczej i związane z tym niezadowolenie Amerykanów musi działać na niekorzyść kandydata partii rządzącej w Białym Domu i do 2006 r. posiadającej większość w Kongresie. Zdaniem komentatorów, w ostatnim tygodniu, gdy Ameryką wstrząsnął kryzys, Obama zachowywał się bardziej "po
prezydencku".

Czytałem gdzieś wypowiedź jakiegoś "znawcy". który bezbłędmie typował zwycięzców kampanii prezydenckich. Z wypowiedzi tej wynikało, iż wybory wygra Obama. Z dotychczasowych obserwacji znaczy to nie mniej ani więcej tylko spadki na co najmniej dwa miesiące przed wyborami. Może nie koniecznie w tej kolejności ale jedno z drugim kest scisli powiązane. Może być też tak, że spadki i niezadowolenie przełożą się na przegraną obecnego obozu.

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-22, 20:53
Zobacz profil
Konsul

Dołączył: 2006-12-19, 13:48
Posty: 1492
Lokalizacja: Warszawa/Łomża
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
U źródeł kryzysu: część 1: Monetaryzm i Inżynieria finansowa początku lat. 70

Rozwinięcie komentarza do mojego dzisiejszego komentarza do rynków światowych. Niewykluczone, że zrobię z tego większą serię, dziś o podstawach obecnych uwarunkowań.

Wspomniałem o obawach, że 700 mld USD okaże się niewystarczające. Poowodów jest kilka kluczowy jednak leży w charakterze strat, które od ponad roku generuje kryzys sektora finansowego.

Zatem kilka słów historycznego przybliżenia, na czym polega cały problem. By zrozumieć obecne wydarzenia należy się cofnąć o jakieś 30 lat. Na początku lat 70. wybuchł kryzys naftowy, który był szokiem dla ówczesnych decydentów polityki ekonomicznej w USA. Od tego momentu rozpoczęło się powolne odchodzenie od teorii ekonomii Keynesa (upraszczając założenia można przyjąc, że polegała ona na tym, że rozwój gospodarczy powinien opierać sie na stymulowaniu przez państwo popytu - vide - wielkie projekty infrastrukturalne w latach 30. mające na celu rozruszanie amerykańskiej gospodarki po Wielkim Kryzsyie). Jednak tzw. ekonomia popytowa okazała się nie adekwatna do tego, co stało się na początku lat 70. stymulowanie popytu przez rząd spowodował wzrost inflacji, spadek dolara i drastyczny wzrost cen surowców (stąd właśnie nazwa).
Zaczęto poszukiwać recepty na problemy w gospodarce. Jedną dostarczył M. Friedmann i polityka monetarystyczna (w skrócie - cel FED i polityki pieniężnej to trzymanie inflacji w ryzach, przez stabilną, restrykcyjną politykę odnośnie stóp procentowych - to ma zapobiegać szokom cenowym).
Drugim rozwiązaniem były próby "okiełznania" ryzyka. Zadanie wydawało się celująco wypełniło w 1973 roku 3 ekonomistów (Merton, Black i Scholes) tworząc matematyczny model rynku, przedstawiający jego zachowanie. Ten model został użyty upraszczając do dynamicznego rozwoju instrumentów pochodnych.

To są podstawy obecnej sytuacji, co zaś działo się dalej?

Gdy już ustalono, że ryzyko można przenosić poza obręb kontraktu dwóch stron umowy (kupujący - sprzedający) dynamicznie zaczął się rozwijać rynek instrumentów pochodnych. Kilka liczb: w połowie lat 70. był on w powijakach, po 10 latach osiągnął wartość 50 bln USD, obecnie zaś opiewa na sumę 600 bln USD. Dla porównania globalne PKB (czyli wartość dóbr realnie wytworzonych) wynosi 50 bln USD, czyli 12krotnie mniej. I to jest pierwszy czynnik kryzysu. Do tego jednak za chwilę.

Jeszcze kilka słów do tego poskramiania ryzyka. By zapewnić sobie stały dochód instytucje finansowe zaczęły handlować ryzykiem wyceniając je właśnie w oparciu o model 3 ekonomistów podanych powyżej określany w teorii ekonomii modelem Blacka-Scholesa (opisywał on rynek w stanie równowagi, wszelkie odchylenia były zatem interpretowane jako ryzyko i na podstawie tego je wyceniano). Handel ryzykiem odbywa się zaś następująco:
Podmiot (w zależności od charakteru transakcji, najczęściej przedsiębiorstwo) płaci stałą opłatę na podstawie danego wzoru i w ten sposób ogranicza ryzyko; natomiast trzecia strona transakcji - przejmująca ryzyko zobowiązuje się do pokrycia całości/części strat w wypadku niewypłacalności/pogorszenia wiarygodności kredytowej podmiotu. To wprowadza większe zaufanie w transakcjach handlowych etc.
To jednak jeszcze ni koniec procesu. Następnie owe instytucje finansowe wprowadzają do obrotu handlowego taki produkt (określany mianem CDS - Credit Default Swaps) w formie najczęściej obligacji. Jest on następnie przedmiotem handlu i wyceniany rynkowo na zasadach popytu i podaży. Bank kroi taki produkt na różne transze, w które wmieszane są różnego rodzaju zobowiązania - hipoteczne, pożyczkowe, etc etc. i handluje tym. Nabywca ma prawo do uzyskiwania opłaty ze strony firmy minimalizującej ryzyko, ale będzie musiał później zapewnić pokrycie strat w przypadku wystąpienia zdarzenia na podstawie którego powstał produkt. W ten sposób tego typu "obligacje" znalazły się w aktywach wielu instytucji finansowych, nie tylko tych zajmujących się minimalizacja ryzyka, ale też zwykłych uniwersalnych banków.


Teraz wracamy do monetaryzmu. Jak wcześniej zaznaczyłem wartość instrumentów pochodnych (nie tylko CDS - ale o tym przy innej okazji napiszę) opiewa na 600 bln USD, zaś globalne PKB 50 bln USD. Skąd tak ogromną różnica? Oczywiście główny powód to dźwignia finansowa, która jest stosowana w przypadku instrumentów pochodnych, ale dochodzi też wina polityki monetarystycznej. Rygorystyczna polityka pieniężna prowadzi do spowolnienia tempa rozwoju gospodarczego (nie wprost, ale oddziaływa hamująco) Wcześniej uważano, że inflacja rzędu 5-8 proc. jest "zdrowa" dla gospodarki, premia inflacyjna napędzała koniunkturę, innymi słowy nie opłacało się trzymać pieniędzy na lokacie, trzeba było inwestować. Monetaryzm zaś doprowadził do tego, że znacznie łatwiej było zarabiać na odsetkach niż na realnym procesie produkcyjnym. Powoli zatem kapitalizm przemysłowy zaczął przekształcać się w finansowy a dodatkowa liberalizacja rynków finansowych doprowadziła do globalizacji finansowej.

O dalszych konsekwencjach tej nierównowagi w kolejnych częściach


2008-09-22, 22:19
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Koniec ery banków inwestycyjnych.
W ubiegłym tygodniu byliśmy świadkami końca pewnej ery na Wall Street – działający od 70 lat system banków inwestycyjnych przestał istnieć w ciągu ośmiu dni. W niedzielę ostatnie niezależne instytucje tego typu – Goldman Sachs i Morgan Stanley – przekształciły się w holdingi bankowe i przeszły pod nadzór Rezerwy Federalnej.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wall-St ... 35380.html

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-24, 20:37
Zobacz profil
Legionista

Dołączył: 2008-09-15, 14:53
Posty: 2
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Ciekawe opracowanie, dzięki.


2008-09-25, 10:35
Zobacz profil
Konsul

Dołączył: 2006-12-19, 13:48
Posty: 1492
Lokalizacja: Warszawa/Łomża
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Dzięki Hannon, zatem ktoś to czyta> Będę starał się sukcesywnie dorzucać kolejne opracowania. Zachęcam też do dyskusji, nie musi konkretnie na tematy które poruszam, tylko ogólnie o kryzysie. Jeśli jest coś, co Was szczególnie interesuje, postaram się wyjaśnić, czy też napisać krótkie wprowadzenie do tematu

U źródeł kryzysu, cz. 2: Jak Amerykanie kupowali domy?

Bezpośrednią przyczyną kryzysu sektora finansowego było załamanie w branży nieruchomości. Można oczywiście utyskiwać na wysokie ceny domów, słabego dolara etc. To są jednak czynnik wtórne. Jak w rzeczywistości wyglądał rynek kredytów hipotecznych?
Można powiedzieć, że nie do końca był to RYNEK.

Około połowa segmentu kredytów hipotecznych była obsługiwana przez dwie tzw. Governement Sponsored Enterprises (przedsiębiorstwa wspierane przez państwo), choć formalnie działające w oparciu o rynkowe mechanizmy: Fannie Mae i Freddie Mac.
Ich misją była realizacja American Dream - Dom dla każdego Amerykanina. Nie wynajem, czy upychanie wielopokoleniowej rodziny pod jednym dachem, ale WŁASNE MIESZKANIE. Przez długie lata funkcjonowało to sprawnie. Na czym polegał mechanizm?
Konsument brał w banku kredyt hipoteczny. Następnie bank emitował obligacje, których zabezpieczeniem był właśnie ten kredyt. Ów produkt (MBS - Mortgage Backed Security) sprzedawał następnie dla Freddie i Fannie. One z kolei już z własnymi gwarancjami spłaty w wypadku niewypłacalności dłużnika wprowadzały te papiery do obrotu na rynku wtórnym. Były one atrakcyjne dla instytucji finansowych i inwestorów, bo posiadały niemalże gwarancje państwowe. W tak urządzonym mechanizmie banki praktycznie nic nie ryzykowały. Jedynie obsługiwały kredyt i pobierały prowizje, a dodatkowe miały pewnie jeszcze MBS-y w swoich aktywach więc zarabiały z dwóch źródeł na tych samych aktywach. To w efekcie doprowadziło do krachu na rynku nieruchomości. Popyt bowiem rósł w zawrotnym tempie, każdy chciał mieć własne mieszkanie, a banki nie obawiały się ryzykować, bo i tak nie ponosiły ryzyka. W efekcie spirala długów została tak napięta, że Amerykanie nie mieli pieniędzy by je spłacać. Warto bowiem pamiętać, że w 2007 roku realne dochody Amerykanów (uwzględniając inflację) były niewiele wyższe od tych sprzed 30 lat. Poziom życia podnosili oni właśnie poprzez masowo zaciągane kredyty.
Wracając zaś do rynku nieruchomości. W pewnym momencie rynek zaczął się nasycać, to zaś zbiegło się z pęknięciem bańki internetowej. By rozruszać gospodarkę ówczesny szef FED A. Greenspan ściął stopy procentowe z 6,25 do 1 proc. to z jednej strony wzmogło ekspansję kredytową, z drugiej zaś poszerzyło grono osób, które mogły sobie pozwolić na kredyt. Dla banków targetem stał się klient z tzw. grupy NINJA /no-income, no-job, no-assets/. W 2006 roku krążyły już kawały, że kredyt dostaje teraz każdy kto umie się podpisać. Do większego ryzyka skłaniała rozproszona odpowiedzialność:

1) Agenci namawiający na kredyt pracowali co do zasady prowizyjnie, oni żadnej materialnej odpowiedzialności nie ponosili, wciskali kredyty komu się dało;
2) instytucje wyspecjalizowane w udzielaniu kredytów subprime (tych dla NINJA-MAN) miały za sobą ciche poparci (często też nieformalne kapitałowe) wielkich instytucji finansowych- więc też mógł ryzykować.
3) Instytucje finansowe były zabezpieczone, bo rosnąca bańka nieruchomości to też większe wpływy Freddie i Fannie i większa ilość obligacji, które mogły skupić - więc one też ryzyka nie ponosiły
4) Same zaś Freddie i Fannie miały nieformalne poparcie państwa, bo realizowały MISJĘ

Najbardziej wymowne są tu liczby -
A) Ilość kredytów subprime wzrosła z 3-4 proc. w 2003 roku do 40 proc. wszystkich kredytów hipotecznych w 2006 roku
B) O ile przeciętny udział GSE w rynku kredytów hipotecznych to 40-50 proc. to od 2 połowy 2007 roku zaczął on dynamicznie rosnąć i tuż przed nacjonalizacją wynosił nieomal 80 proc. Załamanie w sektorze nieruchomości, spadające ceny, brak płynności na rynku wtórnym spowodowały, że banki praktycznie przestały udzielać kredytów na własny rachunek, prawie wszystko szło na ryzyko Fannie i Freddie.

Co ciekawe w połowie tego roku, zaprzestano produkować nowe MBS-y... Rynek się całkowicie załamał.


2008-09-25, 15:39
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Zdecydowana wiekszość kryzysów w USA powodowana była przez te same czynniki. Jak dotąd niczego to nie zmienia. Państwo pomoże i tym razem. Na jak długo to wystarczy? Do następnego kryzysu.

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-25, 17:33
Zobacz profil
Konsul

Dołączył: 2006-12-19, 13:48
Posty: 1492
Lokalizacja: Warszawa/Łomża
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Ja bym jednak obstawał przy stanowisku, że ten mimo wszystko jest wyjątkowy :)


2008-09-25, 17:37
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Moze jest, a moze nie. Wydawał się jeszcze niedawno jednym z wielu. Potem okazywało się ze jest głębszy. Teraz "inwestorzy" jakby uwierzyli, że nie będzie tak źle. W moim przekonaniu jednak będzie. Obecnie główną rol eodgrywa polityka. Wyobraźmy sobie, że kongres nie przyzna funduszy. Oczywiście skutkiem bedzie przegrana w wyborach. Przyznanie miliardów dolarów tylko zaleczy ranę a kryzy powróci. Tym razem co najmniej ze zdwojoną siłą. Wtedy tytuł wątku powinien być co najmniej trafiony. Pozostaje pytanie: kiedy?


To, ze plan wejdzie w życie jest pewne w niemal 100%. Niewiadomą jest forma i termin. Dzisiejsze zachowanie parkietów, zwłaszcza w N.Y świadczy o tym. podziewałem się że dzisiejze dane z rynku nieruchomości czy pracy bedą zźe, okazały sie bardzo złe zeby nie powiedzieć fatalne. Do tego zamówienia na dobra trwałego użytku. Mimo to rynek gwałtownie wystrzelił na północ. To jakby pod informacje o pomocy instytucjom finansowym. Niewiadomą jest reakcja na sam plan. Albo euforia albo właśnie realizacja zysków tzw. sprzedawanie faktów. No i zawsze forma może rynek rozczarować. Na razie cieszmy się ze wzrostów a i S-ki mogą być na wyższych poziomach.

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-25, 17:53
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-02-18, 21:58
Posty: 1442
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Poczekajmy na decyzję. Moim zdaniem to czysty wzrost spekulacyjny, który pęknie po uchwaleniu planu :) wraz ze sprzedawaniem faktu :)

_________________
"Reprezentant Analizy Technicznej zna Każdą cenę, ale nie zna żadnej Wartości"

O sobie: Jestem lepszym trenerem niż zawodnikiem.

Mój portfel:TUP(17),Getin(13.29),GTC(44,5) - to jest przestroga dla wszystkich lubiących strategię kup i trzymaj


2008-09-25, 18:55
Zobacz profil
Konsul

Dołączył: 2006-12-19, 13:48
Posty: 1492
Lokalizacja: Warszawa/Łomża
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Teoretycznie decyzja jest:

JEST FUNDAMENTALNA ZGODA NA PLAN PAULSONA

Pozostały szczegóły do dopracowania, choć jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach


2008-09-25, 19:01
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post WYPADŁ Z SZAFY KOLEJNY TRUP
Komentarze ekonomistów i polityków są od siebie diametralnie różne. To co jednych ucieszy innych przyprawia o bóle.
Okres przed wyborczy nie pomoze na pewno wybrać najlepszego rozwiązania.
O ile odsunie się kryzys ?

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-26, 17:30
Zobacz profil
Konsul
Avatar użytkownika

Dołączył: 2007-01-02, 22:01
Posty: 2391
Lokalizacja: 296 km. od WGPW
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Był plan - nie ma planu.
Spadki na giełdzie w N.Y w ostatnich minutach wyhamowały. Ale straty rzędu ponad 8% na S&P 500 czy ponad 9% na NASDAQ oddają chyba atmosferę jaka zapanowała po tym jak plan Paulsona nie został przegłosowany w kongresie.
Pisałem kilka dni temu, że zakupy na wieść o planie są szaleństwem i ..... Wcale nie myślałem wtedy, że skończy się odrzuceniem planu. Co prawda pojawiały się głosy, że plan idealny nie był, ale był. Szokujące zakończenie pracy nad planem. Szokujące też zakończenie sesji. Zawsze po dźwięku dzwonka były oklaski nawet jeśli sesja była spadkowa. Dzisiaj pani zadzwoniła i czym prędzej oddaliła się z pola widzenia. Czy pojawi się kolejny pomysł administracji, która jeszcze wczoraj ogłosiła iż osiągnięto kompromis.

Pytaniem, które ciśnie mi się jest takie; Kto następny?

_________________
Martw się wtedy. kiedy jest dobrze, bo jak jest źle, to jest za późno


2008-09-29, 21:07
Zobacz profil
Konsul

Dołączył: 2006-12-19, 13:48
Posty: 1492
Lokalizacja: Warszawa/Łomża
Post Re: Czy czeka nas krach stulecia?
Pytanie jak najbardziej zasadne :) Czekamy na kolejne ofiary kryzysu.

Ja jestem szczerze mówiąc zaskoczony. Wiara, że rynek się sam ureguluje jest wręcz podnoszona do rangi credo, bóg = rynek. Potrzeba wielkiego wstrząsu, by zrozumiano, że bez otoczenia instytucjonalnego i mechanizmów regulacyjnych, zawsze wygra ludzka chciwość. Rynkami nie rządzą prawa przyrody tylko emocje... Nawet w XXI wieku wydaje się to wielu trudne do zrozumienia, jak widać


2008-09-29, 21:46
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 1 z 3
 [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
invest24.pl
Powered by phpBB © phpBB Group.